gmail
Opublikował/a Kurak w dniu luty 26, 2009
Niedawno w Google musieli przyjąć do pracy jakiegoś kretyna – bo kto zdrowo myślący wrzucałby do AJAXowego webmaila własne okienko wyboru pliku zastępujące systemowe? Przejawy tak niesamowitego myślenia mieli już twórcy GIMPa i Blendera, ale Google o to nie podejrzewałem. Bez klikalnego paska adresu z Visty można się pociąć…
Reg powiedział/a
Dla mnie Gmail od zawsze był wyznacznikiem dziadostwa. Choćby przez fakt, że odrzuca wszystkie listy które mają załączony plik EXE, choćby spakowany w archiwum. Przez to nie dotarła niejedna praca na Compo.
Kurak powiedział/a
Hm, przez parę miesięcy wysyłałem mailem nawet po kilka maili dziennie zawierąjacych jako załącznik archiwum RAR z plikiem EXE (pojedynczym) i każdy z nich dochodził do celu, więc z tym archiwum chyba jest inaczej – może sprawdza i odrzuca tylko ZIPy
Riddlemaster powiedział/a
Ja w sumie też nie miałem takich problemów z gmailem jak Reg piszesz.
radex powiedział/a
No z GIMP-em to nie jest tak jak mówisz – GIMP jest aplikacją napisaną pod GNOME, gdzie takie okienko jak w GIMP-ie to jest normalka